Dodaj do ulubionych Ustaw jako stronę startową kontakt  
 

   
       
,

MENU

Strona główna

Akt Inauguracyjny

Sygnatariusze

Rekomendacja

Aktualności

Debata publiczna

Światowy Dzień Serca 2010

Akademia Serca

Przyjaciel

KARK NA ZIEMI
KROTOSZYŃSKIEJ

Wymagania

Coup d'oeil

Struktura

System

Zasoby

POLECAMY

Czytelnia

O nas

KARK u innych

Forum zdrowia

Akademia nadciśnienia

Udarowcy

Polskie Forum Profilaktyki

MULTIMEDIA

Filmy

Prezentacje

PRZYJACIEL

PARTNERZY















LINKI

STOWARZYSZENIA

Polskie Stowarzyszenie Diabetyków

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kardiologii Prenatalnej

FUNDACJE

Fundacja Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej

TOWARZYSTWA

Polskie Towarzystwo Kardiodiabetologiczne

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne

 

Coup d'oeil

(Polska Lokalna – powiatowa)

     Termin coup d'oeil (rzut oka*) wywodzi się z języka francuskiego. Carl von Clausewitz w dziele „O wojnie” wskazał na związek coup d'oeil ze strategią. Nasz coup d'oeil wypływa z serca i dotyczy serca. Poznajemy, promujemy i wykorzystujemy praktycznie maksymę „W sercu strategii musi być serce, które wie, co robić ze strategią”**. Umieszczając serce w centrum naszego myślenia i działania nadajemy rangę najwyższą kwestii odpowiedzialności za długość życia członków każdej wspólnoty.
     Wskazujemy drogę do metody wydobywania prawdy o problemie społecznym poprzez stosowanie powyższego arsenału pojęć i zasad z nimi związanych. Nasza prawda, prawda ludzi chorych na choroby układu sercowo-naczyniowego została ukształtowana na podstawie wnikliwej obserwacji różnicy między tym, co się powinno dziać wokół nas, a tym, co się dzieje naprawdę.
     Adresujemy nasz coup d'oeil do polskich parlamentarzystów, rządu i szeroko rozumianych samorządów, czyli ludzi wybranych w różnych wspólnotach do kreowania, wdrażania i obserwowania efektów zmian w czasie.
     Apelujemy o pomoc do ludzi dobrej woli wywodzących się z różnych środowisk zawodowych. Spróbujcie włączyć się w nasze działania budowy mostów ludzi zdrowych i chorych na rzecz ludzi chorych, w tym na choroby układu sercowo-naczyniowego. Nasze mosty obywatelskie mają ułatwiać rozwiązanie dręczących nas problemów. Mosty intelektualne tak jak bypassy wydłużają czas życia, są źródłem nowych pomysłów. Nowy pomysł łamiący stare stereotypy i zasady, odrzucający powiatową zaściankowość, to klucz otwierający drzwi w XXI wiek. Ma to być - jak powszechnie się uważa - wiek czasu życia, cywilizacji życia, a nie śmierci.
     Czas w chorobach układu sercowo-naczyniowego ma znaczenie kluczowe albowiem związany jest z długością życia. Skracanie lub wydłużanie długości życia swoich obywateli jest bardzo ważną konsekwencją niepodejmowania bądź odpowiednio podejmowania przez władze działań na rzecz powstania i rozwoju nowoczesnego, spójnego, zintegrowanego i obejmującego obszar całego kraju systemu organizacji i realizacji rehabilitacji kardiologicznej.
     Znaczenie czynnika czasu uwypukla zespół, który pracował pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Ryszarda Piotrowicza Kierownika Kliniki i Zakładu Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie Aninie. Zespół ten na podstawie wyników programu POLKARD opracował projekt systemu organizacji i realizacji w trybie ambulatoryjnym i/lub domowym kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej w Polsce. Istotę czasu w chorobach układu sercowo-naczyniowego podkreśla w swoich działaniach Sekcja Rehabilitacji i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego działająca po przewodnictwem prof. dr hab. n. med. Piotra Dylewicza.
     Niestety, długość życia ludzi chorych, w tym na choroby układu sercowo-naczyniowego nie jest, a powinna być kategorią kluczową dla władz rządowych. Rząd dążąc do wydłużenia czasu pracy zakłada, że pracować będą ludzie zdrowi, co wyklucza zainteresowanie długością życia. Zamiast uruchamiać system gwarantujący szybki powrót obywateli do aktywności zawodowej po przebytych chorobach, w tym po incydentach kardiologicznych, ogranicza ich w prawach obywatelskich. Późniejsze przejście na emeryturę powiększa ryzyko zachorowalności na choroby cywilizacyjne, w tym na choroby układu sercowo-naczyniowego.
     Rządzący nie dostrzegają konsekwencji zagrożeń, które sami kreują. A kreują sytuację „czarnej dziury”, do której wpadają ludzie chorzy i zdrowi eksploatowani do granic wytrzymałości fizycznej oraz psychicznej. Liczba chorych na wydłużonym czasie pracy i umieralność na choroby cywilizacyjne będzie się powiększać za sprawą systemowego sprzężenia zwrotnego dodatniego. Brak systemowego sprzężenia zwrotnego ujemnego w systemie społecznym funkcjonującym w przestrzeni społecznej doprowadza do kumulowania się problemów społecznych. Powstaje sytuacja kryzysowa jako efekt zerwania więzi społecznych.
     Ma to swoje odzwierciedlenie także w braku podejmowania działań przez samorządy, które powinny zmierzać, a nie zmierzają do realizacji systemu kompleksowej ambulatoryjnej rehabilitacji kardiologicznej na poziomie powiatu lub kilku powiatów. Jest prosta przyczyna ww. stanu rzeczy w odniesieniu do samorządów gminnych i powiatowych. Radni nie wiedzą nic o problemie, o skali problemu w ich wspólnotach, nie mają podstawowej wiedzy o czynnikach ryzyka w chorobach układu sercowo-naczyniowych, nigdy nie widzieli na własne oczy jak funkcjonuje w praktyce struktura realizująca KARK.
     Jeśli autorytety medyczne zorganizowane w kluczowe dla chorób układu sercowo-naczyniowego struktury medyczne o wielkiej renomie w Europie i świecie nie dają rady z wdrożeniem powiatowych elementów systemu kompleksowej ambulatoryjnej/domowej rehabilitacji kardiologicznej, to kto ma to zrobić? Paradoks polega na tym, ze najskuteczniejsi powinni być pacjenci.
     Jeśli autorytety medyczne - „generałowie bitew o wydolne i sprawne serce” - nie trafiają do umysłów ustawowych reprezentantów narodu i wspólnot samorządowych, to czy prosty „żołnierz pacjent” może wygrać całą kampanię o życie dziesiątków tysięcy Polaków, milionów ludzi na świecie?
     Może! To się już dzieje. My rozpoczęliśmy tą kampanię, ale bez wsparcia autorytetów dziennikarskich i mediów, autorytetów medycznych, struktur medycznych, uczelni, szkół, pedagogów, studentów, posłów, senatorów, parlamentarzystów UE, samorządowców, biznesu, ogólnie - LUDZI DOBREJ WOLI ...także POLEGNIEMY!
     NFZ może finansować działania prowadzone w ramach KARK i czeka z ofertą kontraktową w określonych cyklach czasowych ale publiczne i niepubliczne struktury medyczne w polskich powiatach na ogół nie są tą ofertą zainteresowane. Zauważmy przy tym, że beneficjenci KARK czekają, że beneficjentów KARK przybywa w tempie proporcjonalnym do europejskich i światowych osiągnięć polskiej kardiochirurgii i kardiologii inwazyjnej.,
     Za błąd w sztuce myślenia o rozwiązywaniu problemu braku KARK można uznać kreowanie i utrwalanie w przestrzeni społecznej myślenia rozbieżnego, rozdzielającego, nie jednolitego, nie dostrojonego do oczekiwań członków wspólnot gminnych i powiatowych. A przecież rozwiązanie kryje się w prostym stwierdzeniu: sukcesy kardiochirurgii i kardiologii polskiej należy związać, poszerzyć i zestroić z sukcesami w kompleksowej ambulatoryjnej i/lub domowej rehabilitacji kardiologicznej na poziomie Polski Lokalnej – powiatowej.
     Myśleć i działać kompleksowo. Myśleć systemowo. Uogólniając, myśleć globalnie, a działać lokalnie oto triada stwierdzeń przydatnych w prowadzeniu kampanii „żołnierza pacjenta” w sojuszu z „generałem bitew o wydolne i sprawne serce”. Nie może kardiolog głosić poglądu, że dla niego ważna jest tylko kardiologia, że nie ma wiedzy o rehabilitacji kardiologicznej. Umiejętność myślenia systemowego, to cecha współczesnego intelektualisty, to powszechna i ogólnodostępna wiedza.
     Jeśli na problem rzucimy okiem pacjenta, to zauważymy ogromną lukę, a wręcz dziurę w systemie pomiędzy rehabilitacją kardiologiczną szpitalną i sanatoryjną. Mamy do czynienia w wielu przypadkach z utratą wiedzy i nawyków zdobytych przez pacjentów podczas rehabilitacji kardiologicznej w szpitalach.
     KARK ma funkcjonować, a nie funkcjonuje w pamięci społecznej jako swoista instytucja społeczna, jako konieczność i niezbędność na drodze do zmiany stylu życia. Jeden rzut oka pacjenta - obywatela, wyborcy – wystarcza na dostrzeżenie, że czas pomiędzy szpitalem a sanatorium wydłuża się niebotycznie. Tysiące ludzi w Polsce umiera i umrze tylko dlatego, że nie doczeka się rehabilitacji w KARK po rehabilitacji na oddziałach szpitalnych oraz rehabilitacji w sanatoriach po rehabilitacji w KARK.
     Nie istniejące ogniwo pośrednie, kompleksowa ambulatoryjna i/lub domowa rehabilitacja kardiologiczna nie utrwala nawyków, nie inspiruje nadal do zmiany stylu życia i nie pokazuje konsekwencji braku tej zmiany dla długości życia. Pacjent jest osamotniony w pogłębiającym się dyskomforcie psychicznym i fizycznym. Ponosi za to odpowiedzialność władza rządowa i samorządowa oraz ustawowi reprezentanci wspólnot gminnych, powiatowych, wojewódzkich i ogólnopolskich. Muszą Ci reprezentanci dostrzec problem i jego rozwiązanie jednym rzutem obywatelskiego oka, tak jak doradza to Carl von Clausewitz.
     My z naszego Ruchu Obywatelskiego obserwujemy małą liczbę uczestników spotkań, które organizujemy w ramach prewencji pierwotnej wspólnie z Krotoszyńską Biblioteką Publiczną im. Arkadego Fiedlera. Tyle starań dla chorych, a ich przychodzi tak mało. Mamy świadomość, że zabieramy czas specjalistom, których prosimy o wykłady i pokazy prezentacji multimedialnych. Nie przestajemy jednak w działaniach albowiem wiemy, że mała liczba uczestników spotkań jest efektem braku właśnie ogniwa pośredniego, które mogłoby służyć a nie służy mieszkańcom Polski Lokalnej w okresie pomiędzy szpitalem i sanatorium.
     Zaczynamy proces docierania do naszych gminnych i powiatowych samorządowców. Zabiegamy już o zrozumienie podjętych przez nas działań wśród radnych i Posła na Sejm RP, mieszkańca Krotoszyna Pana Macieja Orzechowskiego. Chcemy działać wspólnie z lekarzami POZ i specjalistami w zakresie prewencji pierwotnej w chorobach układu sercowo-naczyniowego. Wydaje się, że tak właśnie trzeba. Problem muszą najpierw poznać nasi intelektualiści i reprezentanci, którzy są zdrowi i nigdy nie zetknęli się z brakiem rehabilitacji kardiologicznej. Nasze działania i starania poznaje i pozna cała Polska poprzez stronę internetową. Szukamy PRZYJACIÓŁ i SYGNATARIUSZY. Znajdujemy ich we wspólnocie celów i zadań. Dążymy do uzyskania osobowości prawnej i organizacji ze statusem pożytku publicznego. Polecamy ten kierunek, tą drogą idźcie. On się u nas sprawdza, a więc sprawdzi się też gdzie indziej, u Was.
     Obecnie pacjent kardiologiczny, który nie był rehabilitowany jest często nieświadomy i niewyedukowany, że musi już do końca życia preferować właściwy zdrowy styl życia i sam siebie rehabilitować. Musi wiedzieć o swojej chorobie prawie wszystko, a nie wie. O tym mógłby zdobywać wiedzę także w KARK, który powinien być, a nie jest elementem systemu ochrony zdrowia.
     W drodze do KARK na Ziemi Krotoszyńskiej zaczynamy od coup d'oeil - syntezy punktu wyjścia - po to, aby przez analizę - struktury i systemu - dokonać ponownej syntezy w formie wizualizacji strategii dążącej do rozwiązania problemu społecznego, w przestrzeni społecznej i co szczególnie ważne w systemie społecznym.
     Jeśli problem braku kompleksowej ambulatoryjnej rehabilitacji kardiologicznej osadzimy w powiatowej przestrzeni społecznej i ogarniemy go jednym rzutem oka pacjenta, to kilka z wielu konsekwencji jakie z tego od dawna wynikały i wynikają obecnie zobaczymy jako sytuację:

- kryzysową albowiem została zerwana więź społeczna z gminną i powiatową władzą, która nie podejmując się rozwiązania problemu stwarza potęgujący się stan zagrożenia dla społeczności, której ta władza jest reprezentantem;

- asymetryczną albowiem mniejszość (władza) poprzez zniewolenie intelektualne (bierność w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych mieszkańców w zakresie rehabilitacji kardiologicznej) zaczyna dominować nad większością (społeczeństwo), która jest niezwykle kreatywna i innowacyjna, co wyraża się w różnorodności zdrowotnych obszarów aktywności społecznej w formie ruchów obywatelskich i organizacji pozarządowych;

- patologiczną albowiem stan bezpieczeństwa społeczeństwa w powiecie/ch w zakresie diagnozowania pól (terenów) zagrożeń chorobami cywilizacyjnymi, w tym sercowo-naczyniowymi nie ma charakteru planowanych, programowanych i budżetowanych działań, co wpływa na pogłębianie i rozszerzanie się sytuacji kryzysowej;

- zaniechania i odkładania w czasie możliwości wykorzystania wolnych mocy gmin i powiatu w różnych obszarach zadań własnych do wspierania działań w rozwiązywaniu problemów związanych z chorobami cywilizacyjnymi, w tym układu sercowo-naczyniowego;

- błędnego ustawienia priorytetów w strategiach, lokalnych planach rozwoju i Wieloletnich Planach Inwestycyjnych.

     Poprzez poznanie prawdy o liczbie chorych na choroby cywilizacyjne w gminach i powiatach będziemy mogli powyższe sytuacje lepiej rozpoznawać i szybciej reagować na zmiany negatywne w czasie. Zdefiniowanie tylko jednej ww. sytuacji zaświadcza, że w przestrzeni społecznej mamy do czynienia i z problemem społecznym, i z wadliwie działającym systemem społecznym. Zwiększanie się liczy sytuacji potęguje stan alienacji władzy od społeczeństwa i wycofywanie się ludzi chorych i zdrowych z aktywności społecznej w systemie społecznym.

 

* / Inne, znaczenia terminu coup d'oeil to: trafność spojrzenia, szybka i trafna decyzja, trafny rzut oka, szybkie uchwycenie prawdy, jednym rzutem oka objąć i trafnie osądzić.

**/ Tiha von Ghyczy, Bolko von Oetinger, Christopher Bassford, Clausewitz o strategii, PWE, Warszawa 2002, s. 184.

 

 

 

SZUKAJ

STATYSTYKI

ONLINE:

LICZNIK ODWIEDZIN:

PATRONAT

NAUKOWY

 

MEDIALNY















MERYTORYCZNY





HONOROWY

 

 

 

Copyright © 2010 by Marcin Stachowiak. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Administracja strony, czekamy na Państwa uwagi na temat strony
admin-kareh@o2.pl